Poznałem ostatnio przez internet faceta, który pracuje w Mieście, choć mieszka kilkadziesiąt metrów dalej. w Jeleniej Górze Jakież było moje zdziwienie, gdy rozmowa zeszła na temat lokalnego "środowiska" gejowskiego i on był znacznie lepszym specem w tej materii w moim mieście, a ja w jego. Tak jakoś dziwnie wyszło. Skwitował, że w mieście ciężko kogoś poznać, bo wszyscy są bardzo bojaźliwi i wystraszeni, ale to nic dziwnego skoro większość tutejszych homoseksualistów to żonaci faceci z rodzinami - kolejna prawidłowość typowa dla małego miasta.
Mój internetowy znajomy to bardzo ciekawa postać. Jak rzadko który facet bardzo mnie zainteresował, ale mam co do niego strasznie mieszane odczucia. Podał mi w rozmowie szczegóły dzięki którym znalazłem go na Naszej Klasie, zobaczyłem jak wygląda i w ogóle więcej się dowiedziałem. Jak zobaczyłem jedno z jego zdjęć to załapałem, że widziałem to już na fellow.pl, a to oznacza, że mój znajomy mam tam dwa profile., jeden z fotkami i drugi bez Po co mu aż dwa, tego nie wiem, ale jest to podejrzane. Przyznam się szczerze, że ja też chyba 2-3 razy zakładałem tam nowe profile, gdy stare już przestały mi pasować, ale zawsze ten wcześniejszy kasowałem.
Łukasz, bo tak się nazywa nowy znajomy, ujął mnie swoją szczerością i otwartością. Dobrze się z nim rozmawia na gadu-gadu. Od razu widać inteligentny chłop z głową na karku, ale to wszystko wydaje mi się zbyt piękne. Z urody dosyć przeciętny, ale ma coś w sobie, a co ciekawe przypomina mojego poprzedniego faceta Krzyśka i to bardzo. Niezły zbieg okoliczności. Oby miał tylko więcej oleju w głowie, bo tamten pożałowania był wart, totalny brak rozsądku i zupełnie nieporadny, więc musiałem się z tego wykręcić. Nie było łatwo, ale się udało. Niemniej do tej pory boję się jeździć do Jeleniej Góry, z obawy przed przypadkowym spotkaniem Dostaje czasami dziwne sms-y i maile, ale postanowiłem konsekwentnie nie odpisywać.
Ciekawe co będzie z Łukaszem? Z jednej strony niewiele sobie po tej znajomości obiecuje, a z drugiej strony ma on coś w sobie. Może jutro się z nim spotkam w Jeleniej Górze to zobaczymy, jak się sprawy potoczą. Obawiam się tylko tego, czy jak się poznamy to czy wszystkiego to nie skomplikuje. Nawet jeśli nic z tej znajomości nie wyjdzie to będzie ryzyko, że gdzieś możemy się przypadkiem spotkać na mieście, albo zobaczy mnie z kimś z kim nie powinien widzieć i będzie niezręcznie. Martwi mnie to, ale przekonamy się co będzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz