wtorek, 8 marca 2011

Od Wojtka

Dzisiaj na Facebooku odezwał się do mnie Wojtek. Spotkałem go zaledwie dwa razy w życiu na takim obozie i na konferencji, ale od razu go polubiłem i chyba z wzajemnością. Pomimo swoich 35-40 lat jest sam i nigdy nie było żonaty, więc jest coś na rzeczy. Wojtek mieszka niestety na drugim końcu Polski pod Warszawą, a mi tam nigdy nie było po drodze. A szkoda, bo strasznie lubię Wojtusia - to taki średnio wysoki facet przy kości,o rewelacyjnym poczuciu humoru i lubiący dobrze wypić, co w dzisiejszych czasach jest coraz rzadsze.

Napisał mi, że wybiera się na taki obóz i pyta czy też nie chcę jechać? Bardzo chce i mam nadzieję, że to wypali, a ja będę mógł spotkać się z Wojtkiem i lepiej go poznać. Jednak najbardziej zaskoczyło mnie właśnie to, że zaprasza mnie na ten obóz i jeszcze wypomniał, że nie byłem na poprzedniej konferencji. Przyznam, że miło mnie to zaskoczyło, bo rzadko się kontaktujemy i w mało ważnych sprawach, a tu nagle coś takiego. Jestem w pozytywnym szoku i mam nadzieję, że to wyjdzie, wiec trzymajcie kciuki. Wybaczcie, że ten tekst jest taki jakiś pokręcony, ale jestem tak poruszony, że nie stać mnie w tej chwili na nic lepszego :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz